Cynamonowe jabłka z piekarnika, z miodem, migdałami i żurawiną

Pierwszy raz w tym sezonie jesienno-zimowym, wstając rano, zobaczyłam śnieg za oknem. Od razu pomyślałam "jak to dobrze, że nie trzeba się zrywać i pędzić od razu na uczelnię" :) Taka pogoda niejako zobowiązuje nas do przygotowania wartościowego posiłku, bo gdy wychodzimy na ten mróz i wiatr, warto się wzmocnić "od środka". Jest jeszcze jeden fakt, również związany z zimą a mianowicie ochota na słodkie. Jakoś to tak jest, że o tej porze roku bardziej kusi nas coś czekoladowego, jakieś ciasteczko... Może to jest związane z tym, że więcej czasu spędzamy w domu? A może po prostu wracając do ciepłego domu mamy ochotę jakoś osłodzić sobie ten powrót? Przyczyn jest wiele a rozwiązanie (najczęściej) jedno: sięgamy po słodycze. Nie zawsze jest to mądry wybór i ja sama znam to z autopsji. Dlatego staram się mieć coś w zanadrzu, co będzie zdrowe i słodkie zarazem. 
Ważne też jest, żeby taki deser można było przygotować szybko, bo inaczej większe prawdopodobieństwo skuszenia się na coś mniej zdrowego ;) Stąd też moja propozycja dla Was na jabłka z piekarnika - nie dość, że słodkie, to jeszcze bardzo sycące i pełne wartościowych składników odżywczych. Zabieramy się więc do roboty :)


Potrzebujemy:

  • 5 średnich jabłek (najlepiej Golden)
  • ok. 20 g masła
  • 5 łyżek miodu (ja użyłam rzepakowego, ale równie dobrze będzie smakował wielokwiatowy czy akacjowy)
  • garść żurawiny/rodzynek
  • garść migdałów (lub innych orzechów)
  • cynamon
  • kardamon


Myjemy jabłka pod bieżącą wodą a następnie wydrążamy z nich całe nasienie (myślę, że najbardziej pomocnym narzędziem będą tutaj nóż i mała łyżeczka).
Dzielimy masło na 5 części i wykładamy do każdego owocu. Tą samą podziałkę wykonujemy przy żurawinie i migdałach, które również umieszczamy w jabłkach.




Kolejny krok to nałożenie łyżeczki miodu na wierzch każdego owocu oraz posypanie przyprawami: cynamonem i kardamonem. W tym samym czasie rozgrzewamy piekarnik do około 200 stopni i pieczemy nasz deser przez około 20 minut. kiedy jabłka zmiękną, wtedy wiadomo, że są gotowe :)
Jak widzicie ja wszystko  przygotowywałam w tortownicy, ale równie dobrze będzie wykorzystać naczynie żaroodporne czy inną blachę, która ma wysoki brzeg.
Na spodzie naczynia powstanie Wam mieszanka soku jabłkowego, miodu oraz masła - jest to idealny "sos" do podania na wierzch deseru.


Nie obawiajcie się, że migdały czy żurawina będą twarde - pod wpływem miodu i masła wszystko nabierze delikatnego i przyjemnego smaku :)
Jest to nie tylko propozycja deseru - ja osobiście uwielbiam takie słodkie śniadania. Jak mówiłam wcześniej, jest to sycąca i wartościowa potrawa więc nie musicie się martwić o doładowanie energetyczne na resztę dnia. Smacznego!







5 komentarzy:

  1. Ależ zjadłabym dwa takie pieczone jabłuszka, mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. takie pieczone jabłka to zdecydowanie smak jesieni!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne! Pyszny i całkiem niesłusznie zaponmniany deser:)

    OdpowiedzUsuń