Budyń jaglany z konfiturą oraz borówką amerykańską

Sezon na jagody dalej w pełni. Ja postanowiłam z niego skorzystać w nieco inny sposób, gdyż do mojego przepisu wykorzystałam nie leśną, ale ogródkową wersję borówek. Tutaj oczywiście pojawiła się kwestia sporna, gdyż w mojej okolicy jest niejaki podział: jagoda to owoc leśny a borówka to jej większa, ogródkowa wersja. Obie pyszne i warte każdej sumy, gdyż nie tylko jest to bomba witamin (głównie witaminy A, co jest ważne dla osób, które mają problemy ze wzrokiem) ale także antyoksydantów, które pomagają walczyć z wolnymi rodnikami. 
Już od dłuższego czasu myślałam o budyniu jaglanym. Jest to świetna propozycja zarówno na śniadanie, jak i na deser. Przygotowanie zajmuje jakieś 30 minut, więc bierzemy się do pracy!




Potrzebujemy:
  • szklanka kaszy jaglanej
  • szklanka wrzątku
  • łyżka siemienia lnianego (ziarna)
  • laska wanilii
  • 2 solidne łyżki miodu
  • szczypta kardamonu
  • garść żurawiny oraz migdałów
  • konfitura do wykończenia


Na początku gotujemy kaszę jaglaną według przepisu. Ja zawsze płuczę ją w zimnej wodzie przed ugotowaniem, gdyż to zapobiega ewentualnej gorzkości. Zalewamy kaszę wrzątkiem, około 1-2 cm ponad jej poziom i czekamy aż wszystko się wchłonie. W międzyczasie dodajemy siemię lniane oraz laskę wanilii.






Gdy kasza będzie ugotowana, wyjmujemy laskę wanilii, rozcinamy ją i wydobywamy ziarenka. Będzie nam łatwiej, gdy laska jest wcześniej zmiękczona w trakcie gotowania.
Gdy nasza kasza się studzi, zabieramy się za migdały i żurawinę - siekamy je bardzo zdrobno i dodajemy do całości. 




Kolejny krok to blendowanie - musimy uzyskać konsystencję mniej więcej płynną. W tym czasie możemy dodać odrobinę wody, wtedy łatwiej będzie uzyskać konsystencję budyniu. Ja dodałam pół na pół wody i mleka, bardzo fajnie sprawdza się sojowe czy migdałowe. Gdy już to będzie gotowe, wsypujemy kardamon oraz miód. Jeśli wolicie, by Wasza słodkość była rzeczywiście słodsza, można dodać więcej miodu.
Całość przekładamy do wcześniej przygotowanych słoiczków, uprzednio na dno dając wybraną konfiturę. U mnie było to dwie - jagodowa oraz truskawkowa.





Mój budyń przygotowywałam wieczorem, dlatego przez noc mógł poleżakować w lodówce. Przed podaniem na wierzch dodałam jagody i gotowe :)



Ile dobrych właściwości ma kasza jaglana, pewnie wiecie. Ja ze swojego doświadczenia mogę tylko powiedzieć, że jest to bardzo pożywne i smaczne śniadanie, jeśli ktoś lubi jego słodką wersję :) Posiłek jest sycący, pełen minerałów a jeśli chodzi o owocowy dodatek, to możecie eksperymentować ze wszystkim - w zależności od sezonu. Smacznego!





10 komentarzy:

  1. Uwielbiam kaszę jaglaną, a ten Twój budyń bardzo chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zjadłabym taki jaglany budyń :)

    OdpowiedzUsuń
  3. to te słoiczki od biedronkowych jogurtow?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jeden z nich owszem jest z biedronkowatych jogurtów :) reszta to tzn "weck" który często pojawia sie w sklepach tchibo :)

      Usuń
  4. Pysznie, zdrowo - czego chcieć więcej? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O to to to! Koniecznie do wypróbowania!

    OdpowiedzUsuń
  6. Już nieraz słyszałam o budyniu z kaszy jaglanej, ale jakoś nie mogę się za niego zabrać. Dzięki za przypomnienie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Smakowite propozycje, uroczo wyglądają w tych słoiczkach :)

    OdpowiedzUsuń