Chaczapuri z mozarellą i bazylią

Za oknem maj, przynajmniej według kalendarza. Deszczowa pogoda nie odpuszcza nam ani na chwilę a za oknem na próżno wypatrywać słońca. Ostatnio stwierdziliśmy, że dawno maj nie był taki zimny. Z jednej strony to dobrze, bo pogoda nie zachęca do niepotrzebnego wychodzenia z domu a w dobie pandemii takie zachowania sprzyjają zmniejszeniu zachorowań. Z drugiej strony myślę, że każdy z nas już nie może doczekać się tej odrobiny słońca, ciepłych dni żeby móc chociaż otworzyć balkon, wypić kawę na tarasie.
Skoro jednak pogoda nas nie rozpieszcza to postanowiłam Was wspomóc super łatwym przepisem na chaczapuri. Jest to gruzińska potrawa, sycąca i bardzo pyszna. Jej wykonanie jest jak już mówiłam proste i myślę, że spodoba się niejednemu z Was.



Potrzebujecie:

  • 100 g mąki (u nas była pszenna ale możecie spróbować z pełnoziarnistą)
  • 250 g twarogu klinek (ten w trójkątnym opakowaniu)
  • 100 g sera żółtego
  • 50 g sera mozarella
  • kilka listków bazyli
  • 2 żółtka

Twaróg mieszamy z mąką, dodajemy szczyptę soli i zagniatamy. Ciasto dzielimy na dwie porcje i formujemy takie jakby łódeczki. Jeśli ciasto będzie się kleiło do rąk polecam w małym naczyniu mieć trochę wody. Przy formowaniu łódeczek możecie co jakiś czas moczyć palce, wtedy nie będzie się tak przyklejać. Gotowe formy wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 15 minut.
W tym czasie ścieramy oba sery na grubych oczkach. Po 15 minutach wyjmujemy nasze podpieczone łódeczki i przekładamy na nie starty ser. Ponownie wkładamy do piekarnika i pieczemy około 5 minut.
Po tym czasie wykładamy formy, na każdą z nich ostrożnie kładziemy po 1 żółtku i pieczemy jeszcze około 2-3 minuty. Gotowe wykładamy na talerz i dekorujemy bazylią :)


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza